Fotohorror

Zgodnie z klasycznym przepisem mistrza suspensu na dobry dreszczowiec, na początku ma być trzęsienie ziemi, a potem napięcie musi tylko rosnąć. Nie spodziewałem się, że taki scenariusz przeżyję na własnej skórze. Otóż rozpoczęło się od trzęsienia, lecz nie ziemi, tylko kieszeni.
 
Po iluś latach daremnych marzeń o OBIEKTYWIE (nie żadnym kicie, chłamie, badziewiu, kiszce i tandecie) udało mi się spić do nieprzytomności dwóch potencjalnych żyrantów i, nie wchodząc w nieistotne detale, uzyskać pożyczkę gotówkową, którą natychmiast przeistoczyłem w wyżej wymieniony OBIEKTYW.

Fotoclub.pl on Facebook

 
    Trzęsącymi rękami wykonałem kilka zdjęć testowych i wydałem jęk zachwytu. Nareszcie będę Artystą z górnej półki. I kiedy pobekując z lubości snułem plany fotopodbojów, przyszło mi do głowy, że przecież mogę nie być tym pierwszym, którego niepowtarzalny geniusz objawił się po nabyciu owego ukochanego szkiełka. Natychmiast postanowiłem (o ja nieszczęsny) zanurzyć się w sieć celem odszukania niewątpliwie entuzjastycznych wynurzeń innych szczęśliwców w temacie mojego (nareszcie!) OBIEKTYWU.

    Jakiegoż doznałem zdumienia, gdy przeczytałem, że z cyfrą OBIEKTYW sprawuje się nader marnie. Jak to możliwe? Przecież pismo "KOLORUJ TOTO"® oceniło go entuzjastycznie!! Moje zdumienie stopniowo przechodziło w przerażenie w miarę, jak czytałem opinie innych Ekspertów, którzy spychali mój OBIEKTYW do roli obiektywu. Ale przecież moje testy również wypadły znakomicie - przypomniałem sobie. I co z tego, wszak tak liczne grono fachowców nie może się mylić! Najwyraźniej to ja mam kłopoty ze wzrokiem.

   Zacząłem się zastanawiać nad przyczyną tego horroru, lecz nijak nic nie przychodziło mi do głowy. Zawyłem i surfowałem dalej. I nagle (o potęgo mądrości) zostałem oświecony przez najprawdziwszego Znawcę. Otóż obiektyw sprawuje się marnie, ponieważ... „przekarmia matrycę"!!! Zdębiałem i natychmiast w wyszukiwarkę wklepałem „przekarmić  cmosa". Jęknąłem, gdy wyskoczyło tylko „przekarmić bobasa". Rozpacz!

    Dla mnie, edukowanego na analogach, od zawsze wydawało się jasne, że nadmiar światła można ograniczyć skracając czas naświetlenia lub przymykając przysłonę. Niedotrzymanie tej prostej zasady powodowało prześwietlenie. Ale Eksperci nic nie wspominali o prześwietlonych zdjęciach; naświetlone zostały poprawnie, to matryca była przekarmiona. Stanąłem wobec Enigmy, której moje, najwyraźniej ograniczone ego nijak nie mogło przeniknąć. Zaraz, zaraz - pomyślałem - jeżeli mój profesjonalny (jak dotąd sądziłem) zoom ma światło 2,8 i, nawet pomimo stosownego skrócenia czasu, przekarmia matrycę, to co powiedzieć o standardach 1,4 i 1,2! Toż przy nich nieszczęsna matryca nie wyjdzie z kaca giganta, a legendarna stałka 1,0 ją zniszczy lub co najmniej doprowadzi do elektrofotonowego pawia. Nie przypominałem sobie, aby którykolwiek z producentów przestrzegał przed stosowaniem zbyt jasnych obiektywów. Wręcz przeciwnie, zachęcali do tego gwarantując poprawną pracę skrajnych sensorów AF oraz konwerterów. Dalej nic nie rozumiałem, aż wreszcie kolejny Mędrzec wyjaśnił mi oczywiste (dla Niego) zjawisko, że mamy tu do czynienia z jeszcze jednym spiskiem wytwórców.

    Zrobiło mi się lżej na duszy, albowiem poczułem że wstąpiłem do wewnętrznego kręgu. Oto JA (sic!) jestem jednym z wtajemniczonych, tych, co poznali SEKRET, bo złamali kod Leonarda (Louisa) Daguerre'a. Nagle wiele rzeczy wydało mi się logicznych i jak najbardziej sensownych. Wcześniej wielokrotnie napotykałem takie ogłoszenia: „Sprzedam zajekultowy obiektyw, który ma wszystkie obiektywy pod sobą. Patrz recenzje w "Foto Lowelas"®, "Kameroholik"® i na stronie http://www.lensdildo.com. Często opis był dużo barwniejszy i obfitujący w słowa niegdyś niecenzuralne, a dziś wyrażające podziw i uwielbienie. Czasem tylko, jakby nieśmiało, pojawiał się dopisek: "Sprzedaję, bo zmieniam system". Wielokroć chciałem krzyknąć: Człowieku co czynisz! Wszak OBIEKTYW to serce systemu. Czy nie zdajesz sobie sprawy, że pozbywając się GO zmieniasz system na gorszy? Raz nawet nie wytrzymałem i zamejlowałem, lecz otrzymałem jedynie niezrozumiałą odpowiedź: "....."(Ustawa o ...) i dalej pozostawałem w dręczącej niewiedzy.

    Lecz teraz nareszcie wiedziałem. Oni na długo przede mną poznali TAJEMNICĘ przekarmiania matrycy i w ten sposób pozbywali się trefnego towaru kusząc innych, niewtajemniczonych frajerów.

    Stan mojej wiedzy podniósł się gruntownie, lecz w dalszym ciągu byłem właścicielem chłamu, badziewia i kiszki. Czułem się jak bohater „Diablika we flaszce” Stevensona, który musi uczynić wszystko, aby nie zostać ostatnim właścicielem przeklętego przedmiotu. Dlatego niezwłocznie sformułowałem następujące ogłoszenie: „Sprzedam zajekultowy OBIEKTYW, który ma wszystkie obiektywy pod sobą. Sąsiadka się nie schowa, księżyc się nie zaćmi, pies się nie porobi, najprawdziwsza flinta nad flintami, soczewki antydepresyjne, apocochromatyczne i antyradarowe." Do tego dorzuciłem dwa przykładowe zdjęcia (tak naprawdę z Linhofa) i rozpowszechniłem gdzie się tylko dało. Za kilka dni obiektyw trafił w ręce dżentelmena nieświadomego zjawiska przekarmiania matrycy, a ja z odzyskaną (prawie) gotówką przystąpiłem do studiowania wykresów, testów i opinii, aby nareszcie zidentyfikować mój wyśniony OBIEKTYW.

    ZNALAZŁEM, ZAKUPIŁEM, ZAŁOŻYŁEM i ... zamarłem albowiem podczas moich ostatnich studiów dowiedziałem się o zgubnym wpływie kurzu na optykę. Dlatego błyskawicznie zawinąłem sprzęt w dwie szczelne reklamówki i postanowiłem, że zdjęcia próbne wykonam o czwartej rano, kiedy kurz w pustym pokoju przez noc opadnie na podłogę. Na wszelki wypadek wieczorem pozamykałem okna, podłogę wyłożyłem mokrymi gazetami i oczywiście zakazałem wstępu rodzinie. Do snu kołysały mnie wizje superfotogramów, które zacznę tworzyć niebawem.

    Lecz mój błogostan nie przetrwał do rana. W nocy obudziłem się z krzykiem. Przyśniło mi się, że moje nowe  CUDO nie dokarmia matrycy!
 


Kup ten sprzęt po okazyjnie niskiej cenie!


   
 

Reklama

Najnowsze artykuły


Czwartek, 26 Sierpień 2010 10:50
Czwartek, 26 Sierpień 2010 10:26
Środa, 04 Sierpień 2010 16:19
Środa, 07 Lipiec 2010 15:43
Poniedziałek, 14 Czerwiec 2010 18:57
Wtorek, 11 Maj 2010 23:29

Nie masz aparatu?

Ostatnie komentarze

Nowe akumulatorki En
jest to kupa złomy i nie potrzebny wydatek ,ma ład
Pentax Optio E50 ora
Tył w dobrym stanie tak jak i LCD. Przeleżał na pó
Nowe, proste w obsłu
Mam juz aparat A 330 ,jestem z niego zadowolona .C
Canon PowerShot A480
mam pytanie. jak zgrac muzyke na aparat canon cybe
Fujifilm Finepix Z10
Mam ten aparat od tygodnia . Jest świetny,bardzo
Kodak EasyShare C813
Bardzo dobry i łatwy w obsłudze, zdjęcia wychodzą

Wyszukiwarka

Polecamy

Kup sobie reklamę!

Czas na zakupy! Nie przegap okazji!

Jesteśmy na Facebook'u!


Partnerzy

 
Cafe News
 
Ceneo.pl - porównywarka cen
 
Skapiec.pl
 
Szkoła artystyczna Forma
 
footoo.pl
 
zobacz.com.pl

Aparaty Cyfrowe

Sztuka

Warszawa w 360 stopniach!
26/08/2010 | admin
article thumbnail

Tym razem mamy dla Was coś bardzo interesującego - Warszawę w 360 stopniach! Myślicie, że będzie mało szczegółów? I tu się zdziwicie, ta 6 giga pixelowa panorama pozwoli zobaczyć ogromną  [ ... ]


Podobne artykuły

    Testy i Recenzje