Kodak zaprezentował dzisiaj swój pierwszy kompaktowy aparat cyfrowy z matrycą CMOS. Gdyby nie zastosowanie matrycy CMOS, aparat zapewne nie wyróżniałby się jakoś szczególnie, gdyż reprezentuje rynek aparatu średniego segmentu, przeznaczonych dla raczej początkujących fotografów.
Nowy Kodak EasyShare C513 z matrycą CMOS
Zastosowanie przez Kodaka matrycy CMOS, może być początkiem pewnej małej rewolucji w fotografii. Do tej pory matryce typu CMOS, były stosowane tylko i wyłącznie w lustrzankach cyfrowych. Głównie ze względu na ich rozmiary. Jak widać, obecnie udało się zmieścić tego typu matrycę do aparatu kompaktowego. W odniesieniu do matryc CCD, które powszechnie stosuje się w aparatach kompaktowych, matryce CMOS posiadają sporo zalet. Najważniejsze z nich, to przede wszystkim: niższe koszty produkcji, niższy poziom szumów oraz mniejsze zużycie prądu.
Nowy Kodak EasyShare C513 z matrycą CMOS
Aparat może rozczarować, nieco słabymi parametrami. Obecnie producenci aparatów wciąż dążą do uzyskiwania coraz wyższych wartości w rozdzielczości matrycy lub czułości ISO. Tymczasem w przypadku nowego Kodaka sytuacja jest zupełnie odwrotna. Matryca CMOS została wyposażona w rozdzielczość "tylko" 5 megapikseli. Obiektyw jest firmowany przez firmę Kodak i posiada 3-krotny zoom optyczny (36-108 mm dla małego obrazka). Do oglądania zdjęć służy 2,4" LCD o rozdzielczości 115 tys. punktów. Ciekawostką jest cyfrowa stabilizacja obrazu. Nazwana została trybem Digital IS, po uruchomieniu którego aparat może skorzystać z najwyższej dostępnej czułości – ISO 200 (to nie jest błąd, ta wartość naprawdę wynosi tylko 200). Śmiało można dojść do wniosku, że aparat jest przeznaczony dla początkujących użytkowników.
Cena również o tym świadczy. W USA powinna ona wynosić około 99$, a aparat powinien trafić do sklepów już w sierpniu b.r. Data wprowadzenia na polski rynek oraz ewentualna cena aparatu nie jest znana.